No to startujemy.

Zaczynając swoją przygodę w IT w lutym 2013r. myślałem, że po 5 latach nauki będę budował złożone środowiska IT, poznawał nowe technologie i nie będę miał wielu problemów, bo przecież znam się, wiem i potrafię.

Jednak jak to zwykle bywa, rzeczywistość prostuje zawsze ludzkie wyobrażenia na temat otaczającego nas świata. Nauczyłem się czegoś nowego i bardzo wartościowego (i to już po 3 miesiącach), czego? Uważać na diody, tak diody. Pierwsza z ważnych jak nie najważniejszych rzeczy w pracy Admina, jeżeli coś miga i nie jest to kolor zielony, to znaczy, że warto się tym zająć.

Dioda, naprawdę? 

Sama dioda, oczywiście nie była niczemu winna, działała, tak jak powinna, czyli wskazywała, stan jak się miało później okazać czegoś ważnego. Owa dioda sygnalizowała, problem z macierzą RAID, która przechowywała dane całej firmy. Oczywiście wedle kogoś, kto ją tam kiedyś postawił i skonfigurował, miała być wystarczającym remedium na przyszłe problemy  i była, do czasu. Jak się ostatecznie okazało, nikt się nią nie przejmował  dobre 8 lat. Oczywiście jako „nowy” i ciekawski pracownik zgłosiłem sprawę tej diody wyżej. W odpowiedzi następnego dnia otrzymałem informacje, że miga od dłuższego czasu i nic się złego nie dzieje, więc dostałem kolejne zadania.

Liczykrupa i początek problemów.

I tak nastał piękny maj 2013, centrala dwa tygodnie wcześniej po wstępnym audycie przygotowała listę rzeczy do wymiany. Jedną z nich była właśnie następczyni owej migającej macierzy. Jednak jak to zwykle bywa, ktoś trzyma kasę, a tym kimś był dyrektor finansowy, który zwlekał z pozwoleniem na zakupy, ciągłe przekładania doprowadziły do awarii, która pociągnęła za sobą utratę danych produkcyjnych, jak i księgowych. O ile były dostępne FV papierowe, to danych produkcyjnych nigdy nie odzyskaliśmy. Oczywiście nagle okazało, się, że mamy problem i nie mamy kopii zapasowej. Oczywiście winny był dział IT, a nie dyrektor finansowy.

Przez kolejne 14 dni roboczych (łącznie z weekendami) całe biuro pracowało, aby odzyskać dane finansowe. Wyobrażasz sobie przepisywanie ton papierów z praktycznie 6 miesięcy? No właśnie.

Rozwiązania?

Nagle znalazły się pieniądze na dwie nowe macierze RAID, które miały znacząco podnieść poziom bezpieczeństwa. Tylko co z tego, gdy poza kosztami nowego sprzętu, trzeba było zapłacić wszystkim pracownikom z biura za dodatkową pracę. Tak kończą się oszczędności i przeciąganie decyzji.

Wniosek?

No cóż, bardzo prosty jak zawsze. Przygotuj plan, dzięki któremu unikniesz problemu.

Właśnie dlatego przez ostatnie 3 tygodnie pracowałem nad pierwszą częścią dużego projektu, który ma pomóc Ci w przygotowaniu skutecznego planu w sprawie nieprzewidzianych zdarzeń w infrastrukturze IT organizacji.

Dlatego w podziękowaniu za zaufanie otrzymasz dostęp do tego dokumentu w ramach budowania społeczności oraz rozwoju w kierunku Administratora IT.

Kliknij poniższy link, aby pobrać prawie 100 stron wypełnionych najważniejszymi krokami e-book, które pozwolą Ci spojrzeć na kwestie backupu w inny sposób.

45 zasad tworzenia kopii zapasowej, które musi znać każdy Administrator IT. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Droga Administratora IT.